LITWA : Do historycznego pojednania byłych żołnierzy AK i Korpusu
Posiłkowego gen. Povilasa Plechavicziusa, którzy w czasie II wojny światowej
walczyli na Wileńszczyźnie po różnych stronach barykady, doszło 8 III podczas
ich spotkania w Wilnie. "Walczyliśmy, bo była wojna. Dzisiaj od tych
wydarzeń minęło ponad pół wieku, czas najwyższy skończyć z wrogością" -
przyznały obie strony podczas pierwszego spotkania od czasów wojny. "Nie
powinniśmy walczyć z Polakami. Jesteśmy narodami jednej religii. Musimy
współpracować, tak jak współpracowali nasi dziadkowie i pradziadkowie. Na
Litwie pozostały polskie dwory, są całe wsie polskie, sam wyrosłem w Kownie
wśród Polaków, dużo Litwinów znało i zna język polski" - powiedział PAP
przewodniczący wileńskiego oddziału Stowarzyszenia Korpusu Posiłkowego Vytautas
Jocius. "To pojednanie powinno było nastąpić już dawno. Powinniśmy szukać
tego, co nas łączy, a nie dzieli" - powiedział PAP prezes Klubu Polskich
Weteranów Wojny Stanisław Kaczkan. 8 III wstępnie ustalono, że już w kwietniu
zostanie podpisana deklaracja pojednania. 12 maja, w rocznicę pokonania
Miejscowego Korpusu Posiłkowego przez Armię Krajową, w Ponarach, gdzie w czasie
wojny hitlerowcy i kolaborujący z nimi litewscy nacjonaliści zamordowali sto
tysięcy ludzi - głównie polskich Żydów i Polaków - odbędzie się uroczystość
pojednania.
AUSTRIA : Centrum
Szymona Wiesenthala protestuje przeciw rezolucji Rady Miejskiej Oświęcimia, w
której Rada zwróciła się do Jerzego Buzka o anulowanie 500-metrowej strefy
UNESCO wokół byłego obozu KL Auschwitz-Birkenau. Centrum uważa, że brak
działań w celu zachowania strefy UNESCO wokół byłego obozu rzuciłoby cień na
kandydowanie Polski do członkostwa w UE. Listy z tymi sugestiami Centrum
przesłało do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i Gorana Persona, premiera
Szwecji, która obecnie przewodzi UE. Lista 21 obiektów zawiera miejsca w
Oświęcimiu, które miały związek z historią obozu, m.in. żwirowisko,
miejsce po komorze gazowej (bunkier I), obiekty garbarni, gdzie działa wspomniana
dyskoteka, a także bocznica kolejowa (alte Judenrampe) i stary teatr, w którym
był magazyn cyklonu B. Centrum Wiesenthala zwróciło się w liście do Francesco
Bandarina, dyrektora Komitetu Dziedzictwa Światowego, aby UNESCO wyegzekwowało
m.in. wprowadzenie odpowiedniej ochrony w 500-metrowej strefie i poszerzonej
strefie buforowej. Obóz Auschwitz powstał w 1940 roku. Pierwszy transport
więźniów przybył tu 14 czerwca tegoż roku. Z więzienia w Tarnowie przywieziono
wówczas 728 Polaków. KL Auschwitz II, czyli Birkenau, powstał dwa lata później.
Stał się przede wszystkim miejscem masowej zagłady polskich i europejskich
Żydów. W świetle ostatnich badań historyków związanych z oświęcimskim muzeum w
byłym obozie Auschwitz-Birkenau hitlerowcy więzili ponad 1,3 mln osób. Życie tu
straciło ponad 1,1 mln ludzi, głównie polskich i europejskich Żydów, Polaków,
Romów i jeńców sowieckich.
POLSKA
RZESZÓW : Wszczęcie śledztwa w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci
przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość zapowiedział Leon
Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. 1 III odbyły się główne
uroczystości z okazji 50. rocznicy
stracenia siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN.
Kieres powiedział, że śledztwo dotyczące stracenia członków IV Zarządu Głównego
WiN będzie prowadził oddział IPN w Rzeszowie. Zapowiedział, że IPN rozpocznie
też poszukiwania grobów straconych 50 lat temu siedmiu członków kierownictwa
WiN. Deklaracja Kieresa była odpowiedzią na uchwałę Wojewódzkiego
Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Rzeszowie, który zaapelował o
rychłe wszczęcie śledztwa wobec osób winnych śmierci działaczy
niepodległościowych, w tym członków IV Zarządu Głównego WiN. 1 marca 1951
w więzieniu mokotowskim w Warszawie strzałami w tył głowy zostali straceni
członkowie IV Zarządu WiN: Łukasz Ciepliński, Mieczysław Kawalec, Józef Batory,
Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Karol Chmiel i Józef Rzepka.
Następnego dnia zwłoki pomordowanych umieszczono w trumnach i wywieziono z
terenu więzienia. Do dziś nieznane jest miejsce ich pochówku.
WROCŁAW : Zaczął się 2 III proces gen. Edmunda B., b. szefa
Wojskowej Służby Wewnętrznej, oskarżonego o prześladowania żołnierzy
wrocławskiej uczelni wojskowej w okresie stalinowskim. Generał, któremu grozi
do 10 lat więzienia, odrzuca zarzuty. Proces rozpoczął się przed Wojskowym
Sądem Garnizonowym, choć początkowo miał on się toczyć przed wojskowym sądem w
Warszawie. Dwaj byli oficerowie Informacji Wojskowej (kontrwywiadu wojska z
lat stalinowskich) z b. Oficerskiej Szkoły Inżynieryjno Saperskiej
we Wrocławiu: gen. Edmund B. oraz płk Edmund Cz. zostali oskarżeni o
to, że w latach 1948-1951 z powodów politycznych prześladowali słuchaczy
i kadrę uczelni. Postępowanie wobec Cz. umorzono przed rozpoczęciem procesu
z powodu jego śmierci. Opierając się na fikcyjnych materiałach operacyjnych,
obaj doprowadzali do wszczęcia postępowań wobec poszczególnych osób, uznanych
za "wrogów ustroju", którzy następnie byli aresztowani i skazywani na
kary więzienia, a nawet śmierci. Jako
ofiary podsądnych akt oskarżenia wymienia ok. 40 oficerów, podoficerów,
podchorążych i żołnierzy. Obu śledczym zarzucono bezprawne pozbawiani
wolności, tworzenie fałszywych dowodów, psychiczne i fizyczne
znęcanie się nad więźniami Informacji.
BIELSKO BIAŁA : "Poznajmy się z innymi. Niech inni nie
będą obcy" - takie motto przyświeca tegorocznym obchodom Europejskiego
Tygodnia Przeciwko Rasizmowi, który rozpoczął się 5 III. "Chcemy
pogłębić wiedzę młodzieży na temat innych kultur. Ci, którzy smarują po murach
obrzydliwe hasła, nie wiedzą, co czynią. Może te festiwale i spotkania z innymi
kulturami pozwolą im zrozumieć" - powiedział Jacek Bożek, szef
stowarzyszenia ekologiczno-kulturalnego Klub Gaja, które jest
współorganizatorem Tygodnia. Dariusz Paczkowski z Klubu Gaja powiedział, że w
imprezach, przygotowanych wspólnie z bielską Gminą Wyznaniową Żydowską,
wystąpią m.in. artyści Państwowego Teatru Żydowskiego z Warszawy oraz zespoły z
Węgier, Łotwy i Szkocji. Dorota Wiewióra, szefowa bielskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej,
podkreśliła, że Bielsko i Biała szczyciły się dotychczas swoją
wielokulturowością. "W Bielsku i Białej obok siebie mieszkali Polacy,
Niemcy i Żydzi. Za czasów Austro-Węgier bielska gmina żydowska była trzecią co
do wielkości w Cesarstwie, po wiedeńskiej i opawskiej. Historia nie zna tu
słowa «pogrom», a obecnie w mieście nie widać napisów antysemickich" -
powiedziała Wiewióra. W ramach Tygodnia w Bielsku-Białej i Kętach trenerzy
Polskiej Akcji Humanitarnej przeprowadzą warsztaty pod hasłem "Rasizm -
problem codzienny". Jacek Bożek powiedział, że organizatorzy będą się też
starali doprowadzić do spotkania kibiców miejscowych klubów sportowych.
"Chcemy wyrugować rasizm i bandytyzm ze stadionów. W Anglii to się udaje.
Także w niektórych miastach Polski" - mówił szef Gai.
OŚWIĘCIM : O anulowanie 500-metrowej strefy
UNESCO wokół byłego obozu KL Auschwitz-Birkenau zwrócili się 7 III do premiera
Jerzego Buzka w specjalnej rezolucji radni Oświęcimia. Radni podkreślili,
że uznają wokół byłego obozu strefę ochronną nie większą niż 100 m, jaka
została wprowadzona przez rozporządzenie szefa MSWiA z maja 1999 roku. Uważają,
że 500-metrowa strefa UNESCO, wprowadzona w 1979 roku, jest niezgodna z
granicami nowej strefy. "Rada Miejska Oświęcimia, dążąc do zapewnienia
właściwego funkcjonowania osiedla Zasole, na terenie którego położony jest były
obóz KL Auschwitz, a także całego miasta, zwraca się do pana premiera o
spowodowanie działań mających na celu sprecyzowanie statusu prawnego tego
terenu" - napisano w rezolucji. Oświęcimscy radni podkreślili, że w tym
kontekście "niezbędne jest uznanie za bezprzedmiotowe dalszego istnienia
zapisu o tzw. strefie UNESCO". Samorządowcy uważają bowiem, że obecny
stan, a także wysuwanie na tej podstawie "kolejnych, nierealnych i coraz
dalej idących wniosków ze strony różnych organizacji i środowisk",
wywołuje nieustannie niepokoje wśród mieszkańców miasta. Ich zdaniem, dopiero
jednoznaczne zajęcie stanowiska przez rząd rozwieje obawy mieszkańców i
podmiotów gospodarczych, że mogą utracić "dorobek swojego życia, miejsca
pracy i źródła utrzymania swoich rodzin". Zapewni także stabilność i
umożliwi normalne życie mieszkańcom.
ŁÓDŹ : Oddziałowa Komisja Ścigania
Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu wszczęła 7 III postępowanie w sprawie zbrodni
w Koniuchach na Nowogródczyźnie, gdzie w 1944 r. sowieccy partyzanci zabili
kilkuset Polaków. "Celem postępowania jest wyjaśnienie
okoliczności zdarzenia, ustalenie listy ofiar zbrodni i jej sprawców" -
powiedziała naczelnik komisji, prokurator Anna Gałkiewicz. O podjęcie śledztwa
poprosił w liście skierowanym do IPN Kongres Polonii Kanadyjskiej. W styczniu
lub maju 1944 r. leżąca na skraju Puszczy Rudnickiej wieś Koniuchy w dawnym
woj. nowogródzkim (gmina Bieniakonie, powiat Lida) została okrążona przez
liczną grupę partyzantów sowieckich, pochodzących z kilku oddziałów,
stacjonujących w bazach w puszczy. Po okrążeniu wsi w ciągu kilku godzin
spalono wszystkie zabudowania i rozstrzelano mieszkańców. Z opublikowanych
wspomnień uczestników napaści wynika, że miał to być odwet za zorganizowanie w
Koniuchach samoobrony przed powtarzającymi się napadami "czerwonej
partyzantki". Napastnicy mówią o spaleniu ok. 60 zabudowań i zabiciu ok.
300 osób, w większości kobiet i dzieci.
WARSZAWA : Marian Jurczyk został ponownie
uznany 7 III za "kłamcę lustracyjnego" przez Sąd Lustracyjny I
instancji. Środowy wyrok zapadł niejednogłośnie. Jest on nieprawomocny. Można
się od niego odwołać do Sądu Lustracyjnego II instancji. W uzasadnieniu wyroku
sąd po raz kolejny przypomniał, że Jurczyk do współpracy z SB został zmuszony.
65-letni Jurczyk został już w marcu 2000 r. prawomocnie uznany przez Sąd
Lustracyjny za "kłamcę lustracyjnego". Według sądu zataił on, iż w
połowie lat 70. SB groźbą śmierci zmusiła go do współpracy. Sąd podkreślał, że
"okoliczności nawiązania współpracy nie zwalniają z obowiązku napisania
prawdy". W październiku 2000 r. Sąd Najwyższy uwzględnił jednak kasację
Jurczyka i uchylił ten wyrok, a sprawę zwrócił do ponownego rozpatrzenia.
Uzasadnienie swej decyzji sąd utajnił. Ostatnio Bogusław Nizieński ujawnił, że
SN uznał, iż "trzeba zbadać, czy informacje agenturalne, przekazywane
przez Jurczyka, wyrządziły szkodę osobom, których dotyczyły". Mimo
odtajnienia akt sprawy przez UOP ponowny proces został utajniony na wniosek
Jurczyka. Po zeszłorocznym wyroku Marian Jurczyk stracił mandat senatora.
WARSZAWA : Sejm odrzucił 7 III poprawki
Senatu do ustawy reprywatyzacyjnej. Oznacza to, że z reprywatyzacji, jeśli
ustawę podpisze prezydent, będą mogły skorzystać tylko osoby, które 31 grudnia
1999 r. miały obywatelstwo polskie. Sejm ograniczył krąg spadkobierców do
najbliższych krewnych byłych właścicieli. Przeciwko ograniczeniom dotyczącym
obywatelstwa protestowały organizacje polonijne i żydowskie. Za odrzuceniem poprawek
Senatu głosowało 311 posłów, przeciwko było 101, a 8 wstrzymało się od głosu.
Senackich poprawek do ustawy nie poparła część posłów AWS. Prezydium klubu
Akcji zdecydowało wczoraj, że posłów AWS nie będzie obowiązywała
dyscyplina w tej sprawie. Przeciwko poprawkom głosował też SLD. Według lidera
Sojuszu Leszka Millera, senackie poprawki pogarszają ustawę, gdyż
"rozszerzają krąg osób, które mogą składać roszczenia". Istnieje duże
prawdopodobieństwo, że ustawę reprywatyzacyjną, ograniczającą liczbę uprawnionych
do tych, którzy mieli obywatelstwo polskie 31 grudnia 1999 r., zawetuje
prezydent. Decyzję Sejmu skomentował minister spraw zagranicznych, Władysław
Bartoszewski. "Jeżeli mamy dużo pieniędzy na płacenie wyroków - to
dobre" - powiedział Bartoszewski. Jego zdaniem, przy obecnym stanie
prawnym są możliwości "zgłaszania roszczeń materialnych na świecie".
"Prawdopodobnie ci, którzy się będą czuli pokrzywdzeni, będą zgłaszali
takie roszczenia wobec państwa polskiego" - sądzi minister.
WARSZAWA : Pod hasłami zaprzestania tortur
wobec kobiet kilkanaście osób z Amnesty International urządziło 8 III
happening. Uczestnicy zbierali podpisy pod deklaracjami sprzeciwu wobec tego
procederu. "Chcemy pokazać, że istnieje zjawisko torturowania i
dyskryminowania kobiet. Kobiety są gwałcone, torturowane, traktowane jako «łupy
wojenne»" - powiedział Mateusz Laszczkowski z AI. Dodał, że rocznie ponad
2 mln kobiet na świecie jest okaleczanych. "Domagamy się zadośćuczynienia
dla pokrzywdzonych kobiet tak, by winni stawali przed sądem i odpowiadali za
swoje czyny" - dodał Laszczkowski. Uczestnicy happeningu - kobiety ubrane
w białe togi i maski na twarzach - zbierali podpisy pod petycjami
sprzeciwiającymi się torturowaniu kobiet. W trakcie zbierania podpisów czytany
był wiersz Wisławy Szymborskiej "Tortury", dedykowany AI.
Poszczególne strofy wiersza przerywane były opisami autentycznych przypadków
tortur kobiet w Turcji, Kongu, na Filipinach i w Gwinei.
WARSZAWA : "Wojsko polskie jest
zainteresowane, by poznać własną przeszłość; by odbudować zaufanie do niego
trzeba mówić o tych bolesnych momentach" - powiedział 8 III minister
obrony narodowej Bronisław Komorowski o odtajnieniu 194 dokumentów dotyczących
udziału wojska w wydarzeniach marca 1968 roku. W wyniku przeglądu około 400
teczek byłego Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego i podległych mu
instytucji odtajniono 194 dokumenty. Zawierają one notatki o nastrojach
społeczeństwa, morale kadry, wykorzystaniu partyjnego aktywu wojska w
wydarzeniach marcowych, a także rozkazy pozbawienia stopnia wojskowego. Jak
powiedział minister, czystki w wojsku trwały do 1980 r., a stopni pozbawiono
1348 oficerów i chorążych. Komorowski przywrócił posłowi UW Janowi Lityńskiemu
stopień kaprala podchorążego i wręczył nową książeczkę wojskową. Od jesieni
ubiegłego roku w MON działa komisja przeglądająca archiwalne dokumenty, w
październiku resort odtajnił materiały dotyczące masakry robotników na Wybrzeżu
w 1970 r. Komorowski zapowiedział odtajnianie kolejnych dokumentów, dotyczących
m.in. czerwca 1956.
KATOWICE / WROCŁAW : Polskie Archiwa Państwowe w tych miastach
wydają z archiwami niemieckimi wspólny katalog, poświęcony historii górnictwa
na Śląsku. To pierwsza publikacja, wydana przez polskie archiwa we współpracy z
zagranicą. Pierwszy tom "Katalogu tematycznego pruskich urzędów górniczych
w latach 1763-1865" powstał dwa lata temu. Podczas sesji z 8 III z
udziałem niemieckich specjalistów w Archiwum Państwowym w Katowicach
dyskutowano o materiałach do ostatniego, piątego tomu. "Ten tom będzie
obejmował akta z Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu. Zostanie wydany w
przyszłym roku w języku niemieckim, planujemy też wydanie polskie. Archiwum
wrocławskie dysponuje 1 tys. 200 jednostkami archiwalnymi, katowickie - 800,
zaś archiwa niemieckie mają kilka tysięcy dokumentów. Początki górnictwa na
Dolnym Śląsku sięgają końca XV w., kiedy w Nowej Rudzie rozpoczęto eksploatację
węgla kamiennego. W latach 1763 - 1865 na Śląsku wydobywano również rudy m.in.
srebra i ołowiu.
WARSZAWA : 15 maja Sąd Okręgowy
planuje rozpoczęcie procesu Wojciecha Jaruzelskiego i innych oskarżonych
o "sprawstwo kierownicze" masakry robotników Wybrzeża w grudniu 1970
r., kiedy zginęły co najmniej 44 osoby. O tym planowanym terminie poinformował
10 III sędzia Marek Celej, przewodniczący VIII wydziału karnego Sądu
Okręgowego. Dodał, że 5 kwietnia sąd zbierze się jeszcze na posiedzeniu, by
rozpatrzeć wnioski obrony o przekazanie do Trybunału Stanu spraw b. szefa MON
gen. Jaruzelskiego oraz b. wicepremiera PRL Stanisława Kociołka. W PRL nikogo
nie pociągnięto za to do odpowiedzialności. Możliwość taka powstała dopiero po
przełomie 1989 r. Śledztwo wszczęto w październiku 1990. Najpierw prowadziła je
prokuratura wojskowa, potem prokuratura wojewódzka w Gdańsku. Przesłuchano ponad
4 tysiące świadków; sporządzono 90 tomów akt. Akt oskarżenia wobec 12 osób
wpłynął do gdańskiego sądu w marcu 1995. W lipcu 2000 miał się zacząć proces w
Warszawie, ale wtedy obrona złożyła wnioski o przekazanie spraw Jaruzelskiego i
Kociołka do Trybunału Stanu, wobec czego sąd wystąpił do Trybunału
Konstytucyjnego.
WARSZAWA : Polskie Stowarzyszenie
Przyjaciół Tybetu zorganizowało 10 III przed ambasadą chińską pikietę przeciwko
okupacji Tybetu przez władze chińskie. Uczczono w ten sposób 42. rocznicę
tybetańskiego powstania przeciw chińskiej okupacji. Przyszło około 100 osób,
popierających starania Tybetańczyków o odzyskanie niepodległości. Powiewały
flagi tybetańskie i transparenty z napisami: "Dość przemocy! Wolność dla
Tybetu", "Nie utopicie wolności we krwi" i "Human rights
for Tibet". Zapalono kilkadziesiąt świec dla uczczenia pamięci
pomordowanych Tybetańczyków. W walce o wolność swojej ojczyzny zginęło ich już
około miliona dwustu tysięcy. Odczytano orędzie duchowego przywódcy Tybetańczyków
- dalajlamy, który kolejny raz podkreślił, że w Tybecie wciąż łamane są prawa
człowieka, gwarantowane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela.
"My odzyskaliśmy wolność i dobrze by było, aby taką możliwość miał także
Tybet. Chiny odebrały Tybetańczykom godność, a także niszczą ich bogatą
kulturę, z której wszyscy mogą czerpać. Dlatego protestujemy" -
powiedziała jedna z uczestniczek pikiety.
KATOWICE : Niektórzy z zomowców przyznawali
się prywatnie do strzelania do górników w kopalni "Wujek" - twierdzi 13
III Jacek J., taternik, który w 1982 roku zorganizował obóz wspinaczkowy dla
członków plutonu specjalnego ZOMO. W pacyfikowanych na początku stanu
wojennego kopalniach "Wujek" i "Manifest Lipcowy" zginęło 9
górników z "Wujka", a kilkudziesięciu robotników obu kopalń zostało
rannych. Na ławie oskarżonych zasiada 22 byłych członków plutonu specjalnego
ZOMO. Jacek J. to pierwszy nowy świadek, przesłuchany w powtórzonym procesie w
tej sprawie. Według oskarżycieli, przekazane przez niego informacje są wiarygodne
i rzucają nowe światło na tragedię "Wujka". Przeciwnego zdania są
obrońcy i oskarżeni, którzy pytali m.in., czy Jacek J. leczył się
psychiatrycznie. Oskarżeni zarzucił Jackowi J. kłamstwo. J. był trenerem dżudo
i taternikiem - instruktorem wspinaczki, pracował też w Wojewódzkim Ośrodku
Szkolenia MO w Krakowie. Twierdzi, że od 1981 roku był informatorem
"Solidarności". Nawiązał kontakty ze związkowcami, później, po
wprowadzeniu stanu wojennego, miał współpracować z podziemną "S". Jacek
J. opowiadał przed sądem, że decyzję, by zorganizować obóz wspinaczkowy z
udziałem zomowców w Dolinie Pięciu Stawów, podjął po pacyfikacji kopalni
"Wujek". "Postanowiłem to «rozpracować»" - zeznawał
taternik. Chciał ustalić, kto strzelał, a kto nie. "Otwarciu się"
zomowców miał sprzyjać stres towarzyszący wspinaczce.
WARSZAWA : Przedstawiciele ruchu Falun
Gong - uznanego przez władze chińskie za sektę - domagają się od władz polskich
pomocy i obrony. "Zwolennicy Falun Gong są prześladowani,
torturowani, przeprowadzane są pokazowe procesy, oskarżonym odmawia się prawa
do obrony" - powiedziała 13 III na konferencji prasowej Maria Salzman z
ośrodka informacji Falun Gong. Dodała, że przez cztery miesiące 1999 r., kiedy
rząd chiński rozpoczął prześladowania grupy, aresztowano ponad 50 tys. osób, a
co najmniej 10 tys. zesłano do obozów pracy. Według niej, rząd chiński stosuje
represje dlatego, że Falun Gong ma więcej członków niż Partia Komunistyczna i
że upomina się o prawa do wolności wiary, świadomości, zgromadzenia i mowy. "Dlatego
zwracamy się do rządu polskiego o zajęcie stanowiska w obronie prawa i domagamy
się, by Komisja Praw Człowieka ONZ przyjęła rezolucję potępiającą łamanie praw
człowieka w Chinach" - powiedziała Salzman. Kwestia łamania praw człowieka
w tym kraju wielokrotnie stawała na forum Komisji, jednak jeszcze ani razu
państwom nie udało się przyjąć rezolucji w tej sprawie. Krytycznie o
działaniach władz chińskich w stosunku do Falun Gong wypowiedziały się m.in.
USA, Kanada, Australia oraz takie organizacje, jak Amnesty International i
Human Rights Watch.
OLSZTYN
: Przed Sądem
Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się 14 III proces 11 nazi skinów oskarżonych o
dokonanie kilkunastu rozbojów podczas zeszłorocznego Pikniku Country w
Mrągowie. Trzech skinów odpowiada za zabójstwo 21-letniego Tomasza Jasińskiego.
Student Politechniki Koszalińskiej został zasztyletowany na jednej z
mrągowskich ulic. Jego rodzice występują w tym procesie jako oskarżyciele
posiłkowi. Przed sądem zeznają kolejni podejrzani. Nastolatkowi, należący do
subkultury skinheadów, częściowo przyznają się do zarzutów. 15 III - drugiego
dnia procesu wyjaśnienia składali pozostali oskarżeni. Na sędziowskim stole
pojawiły się dowody rzeczowe - zrabowane poszkodowanym przedmioty, długi nóż
jednego z oskarżonych oraz drewniana, nabijana gwoździami pałka. 17 III przed
sądem zeznawał lekarz, który wykonał sekcję zwłok Tomasza Jasińskiego. Student
został zamordowany podczas Pikniku. Został pięciokrotnie pchnięty nożem. Lekarz
stwierdził, że ostrze spowodowało dwie rany o głębokości 14 centymetrów i
uszkodziło płuca. - To one były bezpośrednią przyczyną śmierci - wyjaśnił
medyk. Podczas zeznań lekarza matka zamordowanego Tomasza Jasińskiego płakała.
Na jeden z oskarżonych opis zadanych ran nie robił żadnego wrażenia. Młody
chłopak rozglądał się po sądowej sali i z uśmiechem pozdrawiał rodzinę i
znajomych. Proces został zawieszony do 11 kwietnia. Tego dnia zaczną się
przesłuchania świadków. Pojawi się ich prawie stu.
OLSZTYN : Niedaleko olsztyńskiego sądu nastoletni nazi skin pobił 15 III
przypadkowego przechodnia. Kilka chwil wcześniej przyglądał się procesowi w
sprawie rozbojów podczas Pikniku Country. Michał Z. jest kolegą osób
oskarżonych o dokonanie kilkunastu rozbojów podczas zeszłorocznego Pikniku
Country w Mrągowie. Wczoraj 18-latek był na procesie. Wyszedł z sądu około
godz. 13. Kilkadziesiąt metrów od budynku zupełnie bez powodu zaatakował
młodego mężczyznę, stojącego na przystanku koło aresztu śledczego. Skin i dwóch
jego kolegów rzuciło się do ucieczki. Kilkaset metrów dalej złapali ich
strażnicy miejscy. - Przewieźli ich na komendę - mówi rzecznik olsztyńskiego
ratusza Wojciech Szalkiewicz. - Podczas konfrontacji poszkodowany rozpoznał
jednego z trzech sprawców pobicia - dodaje Andrzej Bohdanowicz, rzecznik prasowy
olsztyńskiej komendy miejskiej. - Sprawca nie potrafił wyjaśnić, dlaczego pobił
przechodnia.
RZESZÓW : Trzynaście osób z województwa
podkarpackiego zostało 14 III w Ratuszu odznaczonych medalami i dyplomami
"Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata". Odznaczenia wręczył konsul
Izraela w Polsce Eliaz Luf. Konsul Luf powiedział podczas uroczystości, że
"w Izraelu, w każdej warstwie społecznej, wśród ludzi młodych i starych są
uczucia niezwykłej wdzięczności i szacunku w stosunku do sprawiedliwych wśród
narodów świata. Oni cały czas istnieją w pamięci naszego narodu". 13
odznaczonych osób podczas II wojny światowej udzieliło schronienia Żydom,
uciekającym przed prześladowaniami nazistów. Większości z nich udało się
przetrwać do końca wojny i do dzisiaj utrzymują kontakty z polskimi rodzinami,
u których znaleźli schronienie. W Yad Vashem (Instytut Pamięci Narodowej,
zajmujący się badaniami nad holokaustem) od 1963 roku działa specjalny wydział,
którego zadaniem jest upamiętnianie czynów "Sprawiedliwych Wśród Narodów
Świata" czyli ludzi, którzy narażając siebie i swoje rodziny ratowali
życie Żydom podczas II wojny światowej. Dotychczas medale "Sprawiedliwych
Wśród Narodów Świata" otrzymało ponad 15 tysięcy osób, w tym ponad 5 tys.
Polaków. Od 1985 r. "Sprawiedliwi" mogą otrzymać honorowe
obywatelstwo państwa Izrael.
WARSZAWA : Sejm oddał 14 III "hołd poległym, pomordowanym i
prześladowanym członkom organizacji 'Wolność i Niezawisłość'". Za
przyjęciem uchwały w tej sprawie było 239 posłów, przeciw głosowało 10, a 108
wstrzymało się od głosu. W uchwale Sejm - uznając zasługi organizacji i grup
niepodległościowych, które po zakończeniu II wojny światowej zdecydowały się na
podjęcie nierównej walki o suwerenność i niepodległość Polski - podkreśla, że
organizacja "Wolność i Niezawisłość", kontynuatorka walki Armii
Krajowej, dobrze zasłużyła się Polsce. Głosowanie poprzedziła burzliwa, prawie
czterogodzinna dyskusja, którą wywołało wystąpienie Longina Pastusiaka z SLD.
Gdy przemawiał, posłowie AWS i UW opuścili salę sejmową. Wyszli też kombatanci,
którzy przysłuchiwali się debacie na galerii.
WARSZAWA
: W połowie marca rozpoczął się proces
Ukraińca Dymitra B., oskarżonego o zabójstwo 4 V 1997 r. na Bródnie 28-letniego
ciemnoskórego Polaka Nathaniela S. W kolejce do zakratowanego okienka stoją
Nathaniel i jego kolega a za nimi Dymitr B. i Edward E. Podpity Edward E. szuka
zaczepki, opryskliwie odnosi się do czarnoskórego warszawiaka, wyzywa od
„czarnuchów”, chce się z nim bić pod sklepem. Gdy wyszli Ukrainiec wyciąga nuż
i wbija prosto w serce. Nathaniel umiera na stole operacyjnym. We wcześniejszym
procesie Edward E. został skazany za lżenie na tle różnic narodowościowych i
pomoc w ukryciu poszukiwanego Dymitra B. Na półtora roku więzienia.
OSTROWIEC ŚWIETOKRZYSKI : Sąd Rejonowy nakazał
aresztowanie 16 III dwóch młodych mężczyzn podejrzewanych o wrzucenie butelki z
substancją łatwopalną do mieszkania rodziny z Armenii. Do zdarzenia doszło
w Ostrowcu 9 lutego tego roku. Starszy z aresztowanych - 21-letni Marcin P. sam
nazywa siebie rasistą i twierdzi, że jest założycielem polskiego "Ku Klux
Klanu". Listy z pogróżkami wysyłał, między innymi, do 14-letniej
czarnoskórej mieszkanki Ostrowca i do Ormian. Wcześniej był zatrzymany przez
policję za druk i kolportaż ulotek o treściach faszystowskich oraz za
bezczeszczenie miejsc pamięci narodowej.
WROCŁAW : Gazeta Wrocławska otrzymała fotografię, na której jest pięciu
młodych mężczyzn z neonazistowskimi symbolami na koszulkach, w tym 25-letni
dziś Marcin Kliber, obecnie szef dolnośląskiej młodzieżówki Ruchu Społecznego
AWS i asystent wiceprezydenta Wrocławia
Andrzeja Jarocha. Zdjęcie według gazety zostało wykonane w 1996 r. w areszcie w
Belgii. Przedstawia grupę Polaków, którzy mieli zostać tam zatrzymani, a
następnie deportowani do kraju za kolportaż nazistowskich akcesoriów na
zjeździe neofaszystów. W załączonym do fotografii piśmie informator gazety
wspomina też m.in. o audiencji Klibera u przywódcy skrajnie prawicowego
francuskiego Frontu Narodowego Jeana-Marie Le Pena. Kliber nie zaprzecza, że
zanim rozpoczął działalność w AWS „bardzo się tym tematem interesował” i że
spotkał się m.in. z liderem skrajnie prawicowego francuskiego Frontu Narodowego
Jeanem-Marie Le Penem. Dziś mówi, że „ruchy faszystowskie są niepożądane i
szkodliwe dla państwa”. W udzielonym wywiadzie Kliber zaprzeczył jedynie,
jakoby latem 1996 roku był na zjeździe neofaszystów w Belgii i jakoby został
stamtąd deportowany do Polski za kolportaż nazistowskich akcesoriów. Gazeta
sprawdza to za pośrednictwem Ambasady Królestwa Belgii w Warszawie. Pierwszy
artykuł w tej sprawie ukazał się 19 III, drugi 20 III a trzeci 30 III.
WARSZAWA
:
IPN zwróci się do białoruskiej prokuratury o wszczęcie śledztwa w sprawie
zbrodni dokonanej w 1943 roku w Nalibokach na Nowogródczyźnie. Chodzi o mord z
8 maja dokonany na 10 mieszkańcach wioski przez radziecki oddział partyzancki
dowodzony przez majora Rafała Wasilewicza. Śledztwo w tej sprawie prowadził od
1996 r. łódzki oddział IPN. Od 20 III wznowił je pion śledczy IPN. Badane są
także zbrodnie popełnione przez partyzantów radzieckich m.in. we wsiach Derewno
i Kamień.
TORUŃ : 20-25 III odbył się tydzień akcji antyrasistowskich
pod hasłem „KAZDY INNY WSZYSCY RÓWNI” a organizatorem był S.E.K. "Kolektyw
Autonomistów". 20 III - odbyła się projekcja filmu "Dyktator" w
kinie studenckim "Niebieski Kocyk". Następnego dnia czyli 21 III –
zorganizowano koncert zespołu "gree-bo-yee-dow" w „Piwnicy pod
aniołem”. Trzeciego dnia – 22 III – dyskutowano nad prawami gejów i lesbijek w
podwojach Centrum Kultury Niezależnej "1984". 23 III to koncert
“techno against haterd and racial prejudice”, w klubie “Pilon”, a prowadzili to
: grooveliker, wojti, tytus. Ostatniego dnia – 25 III odbył się happening
uliczny "Radio Rasizm" pod pomnikiem Kopernika na Starym Mieście.
.......... : IPN rozpocznie niedługo
śledztwo w sprawie mordu Żydów w Radziłowie – powiedział 21 III telewizyjnym
"Wiadomościom" prezes Instytutu Pamięci Narodowej Leon Kieres.
Wyjaśnił, że wielu świadków zeznających w śledztwie IPN-u w sprawie Jedwabnego,
mówi, że w Radziłowie doszło do podobnej tragedii. Kilka dni przed mordem w
Jedwabnem w Radziłowie spalono kilkuset Żydów. Mimo, że na pomniku
upamiętniającym tę tragedię jako sprawców zbrodni wymienia się Niemców, to
jednak mieszkańcy Radziłowa przyznają, że w mordzie towarzyszyli miejscowi
Polacy.
ŁÓDŹ : Co najmniej 3 tys. osób -
uczniowie, studenci, dziennikarze i politycy - wyszło 21 III na łódzkie ulice z
farbami i pędzlami, by zamalowywać wulgarne i rasistowskie napisy na murach
budynków, w ramach akcji "Kolorowa Tolerancja". Na zamalowywanie
napisów uczestnicy drugiej edycji "Kolorowej Tolerancji", którą
zorganizowały łódzkie media i Urząd Miasta, zużyli ponad tysiąc litrów farby.
"Przeciwstawiamy się wulgarnym, antysemickim i rasistowskim napisom i
rysunkom, których tak dużo jest na łódzkich budynkach. Chcemy pokazać, że nam
się to nie podoba" - powiedziała inicjatorka akcji Joanna Podolska z
łódzkiego oddziału "Gazety Wyborczej". Prezydent Łodzi Krzysztof
Panas zaproponował wszystkim grafficiarzom "malowanie na ekranach".
"Chcemy podnieść graffiti do rangi sztuki. W kilku punktach Łodzi ustawimy
specjalne betonowe płyty, na których, zamiast na murach, swoją sztukę będą
mogli uprawiać miłośnicy graffiti" - mówił Panas. W ramach "Kolorowej
Tolerancji" przez trzy godziny mieszkańcy mogli odwiedzać łódzkie
świątynie m.in. synagogę, cerkiew i kościół ewangelicki oraz porozmawiać z
duchownymi różnych wyznań. W jednym z kin przez cały dzień prezentowano filmy o
różnych aspektach tolerancji.
RZESZÓW : Federacja Anarchistyczna zorganizowała z okazji 21 marca
manifestacje antyrasistowską. Na demonstracji pojawiło się co najmniej 1,5
tysiąca ludzi co dla organizatorów było wielkim zaskoczeniem. Na samym początku
doszło do małego starcia z nazistami, których grupka pojawiła się w centrum
miasta, koło siedziby Stronnictwa Narodowego. Doszło do awantury a potem
neonaziści salwowali się ucieczką. Po zebraniu ludzi w całość manifestacja
ruszyła w kierunku dawnej synagogi żydowskiej, gdzie znajduje się tablica poświecona
pamięci pomordowanych Żydów, którzy przed wojna stanowili polowe mieszkańców
miasta. Po drodze tradycyjne okrzyki "Jedna rasa ludzka rasa" i
"Precz z faszyzmem i nacjonalizmem", mieszające się z nieśmiertelnym
"Punks not dead, skins is dead". Po krótkich przemówieniach pod
synagogą nastąpił powrót do centrum, gdzie manifestacja po godzinie się
rozwiązała.
BIAŁYSTOK : 7 osobowa grupa nazistów próbowała 21
III zaatakowała kamieniami squat.
Mieszkańcy budynku stawili opór więc neonaziści musieli się wycofać. Według
informacji z Białegostoku po mieście krążyły grupy nazistów, jednak nie
informują o żadnych poważniejszych akcjach z ich strony.
WARSZAWA : Profesor, działacz
Stowarzyszenia przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta
Rzeczpospolita", w wywiadzie dla Gazety Wyborczej z dnia 21 III
wyróżnia w Polsce dwa zjawiska rasizmu - antysemityzm oraz nietolerancję wobec
przedstawicieli innych ras. Jego zdaniem rasizm to się nie tylko napaści
skinheadów na cudzoziemców. Rasizm pojawia się zdaniem profesora Jedlickiego
także wśród zwykłych ludzi w postaci "cichego" rasizmu poprzez na
przykład szykanowanie sąsiada innej rasy. Niepokojący zdaniem profesora jest
także fakt, że publiczne rasistowskie i antysemickie wypowiedzi nie zawsze
spotykają się z potępieniem, tak jak na przykład list posła Tomczaka w sprawie
byłej dyrektor Zachęty, który nie został przez Sejm potępiony. Według
Jedlickiego winne są tu także inne instytucje państwowe oraz prokuratura i
sądy, które zwykle bagatelizują rasistowskie wypowiedzi z racji
"niewielkiej szkodliwości społecznej czynu".
EŁK : W dniu wagarowicza 21 III na placu, przy którym stoi pomnik papieża demonstrowała młodzież przeciwko faszyzmowi pod hasłami równości ras, nacji i religii. Domagała się tolerancji dla myślących i ubranych inaczej. Manifestacje ochraniała policja i straż miejska. Podczas niej wydarzył się incydent. Jeden z demonstrantów jak pisze prasa - 21-letni Zbigniew Sulewski wszedł na mównicę z transparentem z namalowanym krzyżem celtyckim wyrzucanym do śmietnika, zdjął spodnie i pokazał faszystom goły tyłek. Po tym incydencie obraziła się Kuria Biskupia wystosowując list protestacyjny do wicestarosty powiatu ełckiego Jarosława Franczuka który pomagał w organizacji. „Has1a by1y g1ównie antyfaszystowskie. Dlatego dziwił się reakcji kurii. Każdy móg1 wejść na scenę i zabrać g1os. Jedną z takich osób był Zbigniew” - powiedział prasie organizator wiecu Artur Sawicki.
POZNAŃ : O udział w zbrodni ludobójstwa
oskarżył 78-letniego Henryka M. 21 III poznański oddział Komisji Ścigania
Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. Jest to pierwszy akt oskarżenia
skierowany do sądu przez IPN. "Henryk M. jest oskarżony o to, że od 8
grudnia 1941 roku do 7 kwietnia 1943 roku w Chełmie nad Merem idąc na rękę
okupantom hitlerowskim, brał udział w zbrodniach ludobójstwa. Zbrodni
dokonywano na ludności żydowskiej oraz na ludności innych narodowości, w
miejscowym obozie zagłady. Oskarżony bił uwięzionych, odbierał od nich
kosztowności, odzież i przedmioty osobiste oraz wprowadzał skazanych na śmierć
do samochodów-komór gazowych" - poinformował prokurator Roch Waszak z
poznańskiego oddziału IPN. To pierwszy akt oskarżenia, przygotowany przez
Komisję Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu od czasu powołania IPN. W
sierpniu 2000 roku Oddziałowa Komisja Ścigania zbrodni przeciwko narodowi
polskiemu w Poznaniu podjęła na nowo zawieszone w latach 60-tych śledztwo w
sprawie ludobójstwa dokonanego przez hitlerowców w Chełmie nad Merem. 3
listopada Sąd Rejonowy w Poznaniu aresztował 78- letniego Henryka M.
podejrzanego o udział w tej zbrodni.
WARSZAWA : Minister Biura Spraw
Międzynarodowych Andrzej Majkowski wyraził żal, że w kwietniu 1968 roku w
czasie narady aktywu ZMS wygłosił referat nawołujący do oczyszczenia partii i
aparatu państwowego z syjonistów i rewizjonistów i że dał się wykorzystać w
kampanii propagandowej. Podkreślił jednak, że kolejne ponad 30 lat jego
życia pokazało, że był to jeden wypadek, który nie może przekreślać całego
życia. W kwietniu 1968 roku Majkowski był sekretarzem generalnym ZMS i
członkiem PZPR. Majkowski powiedział 22 III w 3 Programie Polskiego Radia, że
zabrakło mu wtedy odwagi, by wystąpić z PZPR. Majkowski powiedział, że jego
działalność w ciągu 33 lat po wydarzeniach marcowych była zaprzeczeniem tego jednego
niefortunnego wystąpienia - działał na rzecz przywrócenia stosunków
dyplomatycznych z Izraelem, na rzecz działalności Komitetu imienia Szymona
Peresa i współpracy z diasporą żydowską na świecie. Prezydent Aleksander
Kwaśniewski nie rozważa dymisji szefa swego BSM Andrzeja Majkowskiego.
KONIN : Sąd Okręgowy w Koninie do 2
lipca przedłużył 22 III areszt
Henrykowi M., oskarżonemu o udział w zbrodni ludobójstwa. Sąd odrzucił wniosek
obrońcy o zamianę aresztu na poręczenie osobiste - poinformował Marian Pogorzelski
rzecznik prasowy sądu. Poręczenia udzielił Henrykowi M. poznański poseł ZChN
Marcin Libicki. "Kierowałem się jedynie względami humanitarnymi. Uważam,
że 78-letni człowiek o ustabilizowanym życiu i stałym miejscu zamieszkania nie
będzie mataczył ani uciekał przed wymiarem sprawiedliwości" - powiedział
Libicki. Akt oskarżenia, skierowany przez pion śledczy IPN do Sądu Okręgowego w
Koninie, zarzuca 78-letniemu Henrykowi M., mieszkańcowi Szczecina, udział w
zbrodniach ludobójstwa dokonywanych na terenie hitlerowskiego obozu zagłady w
Chełmnie nad Nerem, głównie na ludności żydowskiej, ale także na osobach innej
narodowości. Oskarża się go o to, że od 8 grudnia 1941 r. do 7 kwietnia 1943 r.
pomagał hitlerowcom przy eksterminacji przywożonych tam ludzi, bił uwięzionych,
odbierał od nich kosztowności i wprowadzał do samochodów - komór gazowych.
Razem z Henrykiem M. w obozie w Chełmnie pracowało kilku innych Polaków.
Spośród tej grupy tylko on żyje do dziś.
WARSZAWA : Prezydent Aleksander Kwaśniewski
poinformował 22 III na konferencji prasowej, że zawetował ustawę
reprywatyzacyjną. Taką decyzję prezydenta zapowiadali wcześniej jego
współpracownicy. O zawetowanie ustawy zwróciła się do Aleksandra Kwaśniewskiego
opozycja. Ustawa dotyczy byłych właścicieli lub ich spadkobierców, którym
zabrano mienie na podstawie dekretów nacjonalizacyjnych z lat 1944-1962.
Ostateczna wersja wykluczyła z możliwości ubiegania się o zwrot majątku osoby,
które nie miały polskiego obywatelstwa w grudniu 1999 roku.
.......... : 3 tys. osób złożyło dotychczas
wnioski o udostępnienie swoich teczek w 10 oddziałach Instytutu Pamięci
Narodowej w całym kraju - poinformował 22 III prezes IPN Leon Kieres.
Formularze pobrało 12 tys. osób. "12 tys. osób pobrało dotychczas
formularze, ponad 3 tys. osób złożyło je po wypełnieniu w 10 oddziałach
Instytutu" - powiedział Kieres. Dodał, że pierwsi zainteresowani będą
mieli dostęp do swoich teczek pod koniec marca lub - najpóźniej - na początku
kwietnia. Wnioski o udostępnienie materiałów, gromadzonych na temat danej osoby
przez służby specjalne PRL, można składać od 7 lutego tego roku. Pierwszeństwo
w ich otrzymaniu mają osoby najstarsze. Kieres poinformował też, że IPN przejął
dotychczas od innych instytucji ok. 10 proc. swoich zasobów archiwalnych.
BIAŁYSTOK : 23 marca RAAF, FA i Czarny Blok
zorganizowały demonstrację antyfaszystowską i przeciwko "Fortecy
Europa". Przybyło ponad 200 osób. Na samym początku demonstracji około 50
nazistów próbowało utrudnić przemarsz. Ograniczyli się jednak do stania w pewnej
odległości i haseł w stylu „white power” etc. Policja i brygada
antyterrorystyczna nie dopuściła do bójek pomiędzy uczestnikami demonstracji a
neonazistami. Zatrzymano trzech neonazistów za zakłócanie porządku. W
przemowach mowa była o narastającej aktywności neofaszystów w mieście i
terenie, że nie można dopuścić do
dalszej eskalacji działań z ich strony. Dostało się policji za nie robienie
niczego i ignorowanie problemu, a z drugiej strony za represje wobec
antyfaszystów i anarchistów. Dostało się rządowi za akcję Pobyt oraz Unii
Europejskiej z Fortecę Europa. Ogólnie duży sukces, przygotowanie dobre i
oddźwięk w prasie.
WARSZAWA : W rocznicę akcji pod Arsenałem
harcerze ze Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej zorganizowali 24 III wieczorem
na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie uroczysty capsztyk przy grobie Stanisława
Broniewskiego "Orszy". Zmarły 30 grudnia 2000 roku Stanisław
Broniewski dowodził oddziałami Szarych Szeregów w akcji pod Arsenałem. Czuwanie
przy grobie "Orszy" jest jednym z elementów obchodów rocznicy akcji
pod Arsenałem przygotowanych przez ZHR. Akcja pod Arsenałem, nosząca kryptonim
"Meksyk II" (pierwsza akcja pod kryptonimem "Meksyk"
została odwołana) odbyła się 26 marca 1943 roku. Była jedną z najsłynniejszych
akcji zbrojnych Szarych Szeregów. Spod budynku Arsenału na ulicy Długiej w
Warszawie odbito wtedy 21 więźniów politycznych transportowanych przez gestapo
z Al. Szucha do więzienia na Pawiaku.
WARSZAWA
:
„Majkowski na Majorkę”, Syjoniści do Syjamu” pod takimi hasłami przed Pałacem
Prezydenckim manifestowali 25 III członkowie Ligi Republikańskiej. Happening
odbył się w proteście przeciwko prezydenckiemu ministrowi Andrzejowi
Majkowskiemu który w 1968 r. Będąc sekretarzem ZMS, wygłosił antysemicki
referat. Jej członkowie m.in. zbierali datki na spłacenie długów PZPR oraz
inscenizowali spotkanie sobowtórów Kwaśniewskiego i Ałganowa.
POZNAŃ : 6 manifestantów, którzy w lutym
chcieli protestować pod rosyjskim konsulatem 12 lutego 2001, stanęło 27 III
przed kolegium ds. wykroczeń. Policja zarzuca im udział w nielegalnym
zbiegowisku i zakłócanie porządku publicznego. "Zarzuty postawione
przez policję uważam za absurdalne. Nie musieliśmy mieć zgody na manifestację,
gdyż było mniej niż piętnastu uczestników, nielegalne zbiegowisko spowodowała
policja, która zabroniła nam przemarszu pod konsulatem, a wznoszone przez nas
okrzyki nikomu nie przeszkadzały" ... „Sprzeciwiam się wykorzystywaniu do
walki politycznej przepisów porządkowych i policji" - oświadczył przed
kolegium obwiniony Piotr Lisiewicz z Komitetu Wolny Kaukaz. Protestujący
starali się o zezwolenie na manifestację. Jednak władze miejskie - jak twierdzą
- w obawie przed naruszeniem porządku publicznego i mając na uwadze wydarzenia
przed konsulatem sprzed roku, nie wydały zgody na manifestację. Mimo braku
zgody na manifestację pod hasłem "Wolność dla Czeczenii" kilkanaście
osób usiłowało ją przeprowadzić. Skandowano na przemian "Pokój dla
Czeczenii" i "Grobelny - bezczelny" (chodzi o prezydenta
Poznania, który nie zezwolił na demonstrację). W związku z manifestacjami
organizowanymi przez Wolny Kaukaz pod konsulatem Federacji Rosyjskiej zapadł
już wyrok w sprawie anarchisty Piotra R., którego skazano na rok więzienia z
zawieszeniem na 3 lata, a do Sądu Rejonowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia w
sprawie naruszenia miru domowego konsulatu i spowodowanie strat materialnych
podczas manifestacji 23 lutego 2000 roku, kiedy to doszło do zniszczenia flagi
rosyjskiej i elewacji budynku konsulatu.
WARSZAWA : Prezydent Aleksander Kwaśniewski
powiedział 30 III, że przyjmie rezygnację Kazimierza Morawskiego, swojego
doradcy ds. mniejszości narodowych, który brał udział w antysemickiej nagonce w
1968 roku. Morawski zrezygnował ze stanowiska i oddał się do dyspozycji
prezydenta po tym, jak "Gazeta Polska" (z 28 marca) zarzuciła mu, że
w marcu 1968 uprawiał propagandę antysemicką, przestrzegając m.in. przed
"atakiem piątej kolumny syjonizmu". 72-letni Morawski od 1989 r. jest
prezesem Zarządu Głównego Unii Chrześcijańsko-Społecznej Akcja Ekumeniczna, której
poprzedniczką było koncesjonowane przez komunistów Chrześcijańskie
Stowarzyszenie Społeczne. "Cała moja społeczno-polityczna działalność
służyła zawsze idei tolerancji, poszanowania dla wszelkich odmienności, a także
budowania zrozumienia i przyjaźni polsko-żydowskiej. Na tym tle wyraziście
publikacja GP jawi się jako akt złej woli, jako agresywna manipulacja" -
napisał do prezydenta Morawski.
.......... : Instytut Pamięci Narodowej
wszczął śledztwo w sprawie mordu 800 Żydów w Radziłowie 7 lipca 1941roku -
powiedział 30 III profesor Witold Kulesza. Wszczęcie tego śledztwa zapowiadał w
ubiegłym tygodniu profesor Leon Kieres. Do masowego mordu Żydów w
Radziłowie doszło trzy dni przed tragedią w Jedwabnem. To właśnie w aktach
śledztwa dotyczącego Jedwabnego natrafiono na informacje, z których wynika, że
część spośród 800 Żydów w Radziłowie zastrzelono, a część spalono żywcem.
Według informacji IPN, istnieje pewne prawdopodobieństwo, że mordu dokonali
Polacy. Profesor Witold Kulesza podkreślił jednak, że sprawa udziału Polaków w
mordzie Żydów w Radziłowie to hipoteza, a śledztwo posłuży jej sprawdzeniu. Do
Instytutu zgłaszają się nowi świadkowie. Dzisiaj zgłosił się świadek, który
poinformował, że w jednej z miejscowości we wschodniej Polsce - Kulesza nie ujawnił
jej nazwy - doszło do masowego mordu Żydów mniej więcej w tym czasie co w
Jedwabnem i Radziłowie. Nowy świadek zostanie przesłuchany przez prokuratora,
który prowadzi śledztwo w sprawie Jedwabnego. Prokurator ten zadecyduje, czy
zostanie podjęte śledztwo w sprawie zbrodni w kolejnych miejscowościach na
terenie wschodniej Polski.
OLSZTYN : „Wczoraj płatne pachołki Rosji - dziś Brukseli”. Transparent o
takiej treści rozwinęli pikietujący w 31 III przed olsztyńskim ratuszem
członkowie skrajnie prawicowej organizacji Młodzież Wszechpolska. W
demonstracji przeciwko integracji z Unią Europejską wzięło udział ponad
trzydzieści osób. Pikieta przebiegała spokojnie. „Wejście do Unii oznacza
drastyczne ograniczenie suwerenności Polski” - mówił Krzysztof Fedorowicz,
organizator pikiety. „Integracja przyniesie wzrost przestępczości, bezrobocia i
przejście ziem zachodnich pod kontrolę Niemiec”. Pikietujący rozdawali ulotki i
zachęcali przechodniów do składania podpisów za rozpisaniem ogólnonarodowego
referendum. „Za robotę by się wzięli” - skomentowała zajście jedna z mieszkanek
Olsztyna.
MNIEJSZOŚCI
..........
: We wszystkich szkołach z litewskim
językiem nauczania na Suwalszczyźnie (Podlasie) Litwini obchodzili 11 III
święto niepodległości, proklamowanej tego dnia w 1990 roku. Główną
uroczystość, upamiętniającą ogłoszenie przed jedenastu laty suwerenności
państwa litewskiego, zorganizowano w liceum ogólnokształcącym im. 11 Marca w
Puńsku - jedynej takiej placówce w Polsce. Wystąpiły ludowe zespoły litewskie z
Puńska i okolic. W liceum uczy się 166 osób. W 1992 roku polscy Litwini, chcąc
upamiętnić wydarzenia z 1990 roku, nadali tej szkole imię 11 Marca.
"Litewskie liceum w Niemczech, w Hitenield, przyjęło imię 16 Lutego - datę
niepodległości proklamowanej w 1918 roku. Uznaliśmy więc, że nasza szkoła w
Polsce powinna przyjąć imię 11 Marca, ponieważ to dla Litwinów dwa bardzo ważne
wydarzenia historyczne" - powiedziała Marianna Czernialis, dyrektor liceum
w Puńsku.
LUBLIN
: Marsz Młodych zakończył 15 III
uroczystości poświęcone pamięci 32 tys. Żydów zgładzonych w obozie śmierci w
Bełżcu. Pierwszą grupę ludności, liczącą 1600 osób hitlerowcy wysłali z Lublina
do Bełżca nocą z 16 na 17 III 1942.
KRAKÓW : W 58 rocznicę likwidacji getta, 18 III odbył się Marsz
Pamięci. Jego uczestnicy przeszli spod Apteki pod Orłem do byłego
hitlerowskiego obozu w Płaszowie. Marsz organizowany jest od ośmiu lat. W
tegorocznym wzięło udział 200 osób. Obok byłych więźniów i ich rodzin szli
mieszkańcy Krakowa.
CUDZOZIEMCY
........... : 15 obywateli Iraku, którzy nielegalnie
przekroczyli wschodnią granicę,
zatrzymali 9 III w nocy strażnicy z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Przy zatrzymaniu imigrantów wykorzystano sprzęt noktowizyjny, którym od
niedawna dysponuje Oddział - poinformował jego rzecznik mjr Andrzej Wójcik.
Irakijczyków zatrzymano w odległości około dwóch kilometrów od granicy. W tym
roku jest to pierwsza większa grupa nielegalnych imigrantów, zatrzymana przez
funkcjonariuszy tego odziału.
WARSZAWA : Powstanie
Urząd ds. Repatriacji i Uchodźców. Łatwiej będzie dostać wizę i zezwolenie na
pobyt w Polsce. I to już za trzy i pół miesiąca. Tak przewiduje znowelizowana
15 III przez Sejm ustawa o cudzoziemcach. Ustawę poparło 245 posłów, przeciw było 140, 11 wstrzymało się od
głosu. Nowelizacja dostosowuje polskie ustawodawstwo w tym zakresie do norm
Unii Europejskiej oraz uzupełnia luki poprzedniej ustawy o cudzoziemcach z 1997
roku. Łatwiej będzie wjechać do Polski,
ponieważ będzie można się posłużyć jednym z kilku dokumentów, określanych w
ustawie terminem „dokument podróży”. Dotychczas do wjazdu uprawniał jedynie
„dokument paszportowy”. Wprowadzona zostanie „karta pobytu”. Zastąpi ona
dotychczas obowiązujące czasową i stałą kartę pobytu. Skończy się natomiast
automatyczne przyznawanie statusu uchodźcy małżonkowi cudzoziemca, który
otrzymał azyl. Ma to przeciwdziałać zawieraniu małżeństw jedynie w celu
zalegalizowania pobytu. Nowe przepisy wprowadzają instytucję łączenia rodzin i
regulują warunki udzielania ochrony czasowej osobom wysiedlonym. To wszystko ma
usprawnić pracę drugiej instancji w sprawach nadawania statusu uchodźcy. Te
ułatwienia dla cudzoziemców kosztować nas będą około 25 milionów zł – wynika z
rządowych szacunków. Tyle kosztować ma m.in. wymiana na nowe kart pobytu,
wydrukowanie polskich dokumentów podróży i tymczasowych zaświadczeń tożsamości
oraz uruchomienie krajowego systemu informatycznego. Około 4 milionów zł trzeba
będzie wydać na stworzenie Urzędu ds. Repatriacji i Uchodźców. Ustawa wejdzie w
życie 1 lipca 2001 roku.
OPOCZNO : Urząd pracy w Opocznie i Urząd
Wojewódzki w Łodzi nie powinny odmówić wydania zezwolenia na pracę dla Anglika,
który w prywatnej szkole w Opocznie miał pracować jako nauczyciel języka
angielskiego. Naczelny Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił 27 III decyzje
obu urzędów, odmawiające wydania pozwolenia na pracę dla 36-letniego
cudzoziemca. Sąd zdecydował też, że wojewoda będzie musiał zwrócić właścicielom
szkoły 954 zł kosztów postępowania sądowego. Właściciele Zespołu Szkół
Prywatnych w Opocznie w lipcu ubiegłego roku złożyli wniosek do Powiatowego
Urzędu Pracy o wydanie zezwolenia na pracę dla nauczyciela z Anglii. Urząd
odmówił wydania zezwolenia na pracę dla obcokrajowca, argumentując, że w
Opocznie jest duże bezrobocie i szkoła powinna zatrudnić Polaka, a nie
cudzoziemca. Zdaniem właścicieli szkoły, żaden anglista w Opocznie nie szukał w
tym czasie pracy. Urzędnicy twierdzili również, że szkoła złamała prawo przy
zatrudnieniu poprzedniego obcokrajowca, ponieważ nie powiadomiła Urzędu Pracy o
przedterminowym powrocie Anglika do kraju. Decyzję powiatowych urzędników
podtrzymał wojewoda, który argumentował również, że szkoła, gwarantując dobre
warunki płacowe i zakwaterowanie, powinna szukać anglistów w sąsiednich
powiatach.
.......... : Funkcjonariusze Bieszczadzkiego
Oddziału Straży Granicznej z Wetliny zatrzymali 27 III - 14 nielegalnych
imigrantów z Azji, którym być może uratowali w ten sposób życie - poinformowała
ppor. Elżbieta Pikor, rzeczniczka BOSG. Azjatów zatrzymano 5 km od granicy
polsko-słowackiej. Było wśród nich 10 Wietnamczyków, trzech Pakistańczyków i
jeden Hindus. "Grupa ta przeszła najcięższą trasą w Bieszczadach,
wspinając się w nocy na najwyższe partie gór" – powiedziała. "Wszyscy
byli tak przemarznięci długą wędrówką po zaśnieżonych szczytach Bieszczadów, że
gdyby nie zostali ujęci, to groziło im nawet zamarznięcie. Ich ubiory były
zupełnie nieprzystosowane do zimowych warunków, jakie panują teraz w
Bieszczadach. Ponadto nie mieli przy sobie żadnego prowiantu ani pieniędzy. W
daleką drogę (przekroczyli dwie granice: z Ukrainy do Słowacji, a następnie do
Polski) wzięli ze sobą jedynie... trzy podręczniki do nauki języka
angielskiego". Po udzieleniu pomocy przekazano ich słowackim służbom
granicznym.
PSEUDOSPORT
SOCHACZEW
W
marcu na piłkarskie mecze seniorów MKS Orkan ukazały się dwa numery „KOPF-a”.
Nr 100 na mecz z Video Ciepielów, na ośmiu stronach zamieściliśmy: marcowe
sparingi, turnieje piłkarskie, składy oraz terminarze seniorów, juniorów
starszych oraz trampkarzy młodszych. Nr 101 na mecz z Koroną Góra Kalwaria.
Jak
nas poinformowali członkowie SŚAF sekcja Teresin na stacji PKP
Niepokalanów-Teresin 12 III znowu pojawiły się narysowane swastyki oraz
obraźliwe napisy pod adresem jednego z naszych działaczy. SŚAF wie kto maluje w
tej miejscowości na stacji PKP. Owe swastyki i napisy nie przetrwały długo,
zostały starte z kafelków.
Działacze
SŚAF
zamalowali 2 III białą farbą rasistowskie napisy w przejściu podziemnym na
stacji PKP wykonane w lutym przez kibiców Legii czerwonym sprayem. Zamalowano
napisy „Skinheads z celownikiem” oraz napis „Łowcy Żydów”.
Wydawcy
„KOPF-a”,
„Anti Nazi”, „ANF” bardzo dziękują autorom niezależnego wydawnictwa „Wiatry nr
16” za pozytywne recenzje naszych biuletynów.
SŚAF
zbiera
dane o pobiciach, próbach zastraszeń przez nazi skinheadów. Zbieramy także
zdjęcia faszystowskich napisów na murach, jak nie macie zdjęcia to przynajmniej
napiszcie opis tego miejsca (my zrobimy fotografię). Trzeba podać : datę,
miejsce (dla napisów - ulicę i numer bloku), krótki opis zdarzenia.
SŚAF zbiera od
dłuższego czasu gazetki faszystowskich skinów a także ich kasety. Zbieramy
także fanziny pseudokibiców. Prosimy także o przysyłanie nam ulotek i gazetek
takich organizacji jak : Narodowe Odrodzenie Polski, Polska Wspólnota Narodowa
– Polskie Stronnictwo Narodowe, Młodzież Wszechpolska, Polski Front Narodowy,
Stronnictwo Narodowe i inne. Serdecznie dziękujemy.
Każda
osoba
która napisze do nas i poda swój adres otrzyma gratis raport dotyczący agresji
grup skrajne prawicowych i neofaszystowskich w Polsce oraz wiele materiałów dotyczących
ruchu antyfaszystowskiego w naszym kraju oraz Sochaczewie.